Fresh 'n Berry
Składniki:
- 150 ml Mirinda
- 70 ml 7
Up
- 30 ml soku porzeczkowego
- 30 ml soku malinowego
- kostki
lodu
- kilka listków świeżej mięty
Sposób przygotowania:
Rozgnieść listki mięty w wysokiej szklance, wrzucić kilka kostek lodu. Dodać Mirindę, 7 Up, sok malinowy i porzeczkowy. Dokładnie wymieszać.
czwartek, 28 lutego 2013
Przepis na mocktail - Yellow river
YELLOW RIVER
Składniki:
- 190 ml Mirindy Lemon
- 30 ml soku z grapefruita
- 30 ml soku ananasowego
- 30 ml soku brzoskwiniowego
- kostki lodu
Sposób przygotowania:
Do szklanki typu long drink wrzucić kilka kostek lodu, uzupełnić 190 ml Mirindy Lemon. Dodać po 30 ml soku z grapefruita, z ananasa i z brzoskwini. Dokładnie zamieszać, udekorować cząstką ananasa.
Składniki:
- 190 ml Mirindy Lemon
- 30 ml soku z grapefruita
- 30 ml soku ananasowego
- 30 ml soku brzoskwiniowego
- kostki lodu
Sposób przygotowania:
Do szklanki typu long drink wrzucić kilka kostek lodu, uzupełnić 190 ml Mirindy Lemon. Dodać po 30 ml soku z grapefruita, z ananasa i z brzoskwini. Dokładnie zamieszać, udekorować cząstką ananasa.
Przepis na mocktail - Little black cherie
LITTLE BLACK CHERIE
Składniki:
- 220 ml Pepsi
- 40 ml soku wiśniowego
- 20 ml naparu kawy
- kostki lodu
Sposób przygotowania:
Do szklanki typu long drink wrzucić kilka kostek lodu, uzupełnić 220 ml Pepsi. Dodać 40 ml soku wiśniowego oraz 20 ml naparu kawy. Dokładnie wymieszać, udekorować kandyzowaną wisienką.
Składniki:
- 220 ml Pepsi
- 40 ml soku wiśniowego
- 20 ml naparu kawy
- kostki lodu
Sposób przygotowania:
Do szklanki typu long drink wrzucić kilka kostek lodu, uzupełnić 220 ml Pepsi. Dodać 40 ml soku wiśniowego oraz 20 ml naparu kawy. Dokładnie wymieszać, udekorować kandyzowaną wisienką.
Przepis na mocktail - Orangreenie
ORANGREENIE
Sposób przygotowania:
Do szklanki typu long drink wrzucić kilka kostek lodu, uzupełnić 200 ml Mirindy. Dodać po 40 ml naparu z zielonej herbaty i soku brzoskwiniowego. Wycisnąć sok z połowy limonki, dokładnie zamieszać. Udekorować plasterkiem limonki.
Składniki:
-
200 ml Mirindy
-
40 ml naparu z zielonej herbaty
-
40 ml soku brzoskwiniowego
-
sok z połowy limonki
-
kostki lodu
Sposób przygotowania:
Do szklanki typu long drink wrzucić kilka kostek lodu, uzupełnić 200 ml Mirindy. Dodać po 40 ml naparu z zielonej herbaty i soku brzoskwiniowego. Wycisnąć sok z połowy limonki, dokładnie zamieszać. Udekorować plasterkiem limonki.
sobota, 19 grudnia 2009
Gwoli ścisłości :D
Skoro mowa o zakupach on-line, ja napiszę dlaczego lubię je o wiele bardziej niż tradycyjne :)
Lubię robić zakupy on-line, bo...
1) Zimny pot mnie nie oblewa, że w kieszeni z portfelem węża się spodziewam. On-line wkładam do koszyka bez obaw, co mi się tylko żywnie podoba, portfel ze spokojem chowam pod ceratę, za dni kilka dopiero pomartwię się o zapłatę
2) Gdy wychodzę z przymierzalni nikt wzrokiem bandyty na mnie nie zerka, że przed wejściem potężna kolejka, a ja z naręczem spódnic i sukienek przybieram pozy niczym modelka, absolutnie nie spieszę i wdzięczę do lusterka.
3) Przy dźwiganiu dysk mi wypada, w korzonkach strzyka i humor spada, więc przyjemność to wątpliwa taszczyć siatki, gdy zdrówka ubywa. Do tego autobus szarpie, jakby kartofle woził, a na szofera mnie nie stać, który me siatki by nosił. On-line zakupy trzymają się kupy, dostaję towar prosto do domu, choćby była tego tona, a o to wcale nie trudno - kupuję jak szalona, kiedy wybitnie mi nudno
4) Nie mam kontaktu z niemiłym sprzedawcą, który z pracy swej obraz męki czyni. Tu burknie, tam ofuknie, klientów ma...głęboko w pupie, sapie nad uchem, pluje i gmera, że mu wiatr do sklepu wpuszczam albo towar za długo wybieram.
5) Łez nie ronię, że rzecz, o której marzę, niedostępna jest jeszcze w sprzedaży. Podłączam się do sieci, myszka w dłoń, a na kolana klawiatura szczerbata, parę kliknięć i nabywam rarytas z drugiego końca świata
Lubię robić zakupy on-line, bo...
1) Zimny pot mnie nie oblewa, że w kieszeni z portfelem węża się spodziewam. On-line wkładam do koszyka bez obaw, co mi się tylko żywnie podoba, portfel ze spokojem chowam pod ceratę, za dni kilka dopiero pomartwię się o zapłatę
2) Gdy wychodzę z przymierzalni nikt wzrokiem bandyty na mnie nie zerka, że przed wejściem potężna kolejka, a ja z naręczem spódnic i sukienek przybieram pozy niczym modelka, absolutnie nie spieszę i wdzięczę do lusterka.
3) Przy dźwiganiu dysk mi wypada, w korzonkach strzyka i humor spada, więc przyjemność to wątpliwa taszczyć siatki, gdy zdrówka ubywa. Do tego autobus szarpie, jakby kartofle woził, a na szofera mnie nie stać, który me siatki by nosił. On-line zakupy trzymają się kupy, dostaję towar prosto do domu, choćby była tego tona, a o to wcale nie trudno - kupuję jak szalona, kiedy wybitnie mi nudno
4) Nie mam kontaktu z niemiłym sprzedawcą, który z pracy swej obraz męki czyni. Tu burknie, tam ofuknie, klientów ma...głęboko w pupie, sapie nad uchem, pluje i gmera, że mu wiatr do sklepu wpuszczam albo towar za długo wybieram.
5) Łez nie ronię, że rzecz, o której marzę, niedostępna jest jeszcze w sprzedaży. Podłączam się do sieci, myszka w dłoń, a na kolana klawiatura szczerbata, parę kliknięć i nabywam rarytas z drugiego końca świata
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
